W Kazimierzu Dolnym nad Wisłą


28 października, 2016 9:49 am

Uczniowie podstawówki i gimnazjum w Kazimierzu Dolnym nad Wisłą.

Godzina 6:15 – wyjazd na wycieczkę spod szkoły. Strasznie rano. Strasznie ciemno. I strasznie fajnie!

Jechaliśmy cztery godziny. O 10:30 czasu miejscowego przybyliśmy do przeuroczego miasteczka liczącego niecałe 3 tysiące mieszkańców, czyli do Kazimierza Dolnego.

Nasze przewodniczki, pani Sylwia i pani Marta, zabrały nas najpierw na Wzgórze Trzech Krzyży. Piękne widoki zrekompensowały nam wejście tym trudnym szlakiem.

Później zdobyliśmy zamek, a właściwie…  jego pozostałość. Baszta też była nasza!

Następnie zjedliśmy przepyszny obiad, wsiedliśmy do prześmiesznego autka bez drzwi i okien, za to na suwaki i udaliśmy się na zwiedzanie Kazimierza Dolnego z pokładu tegoż pojazdu. Byliśmy na cmentarzu żydowskim, oglądaliśmy zza folii Spichlerze Kazimierskie, przeszliśmy cały Wąwóz Korzeniowy, gdzie pierwszy raz w życiu widzieliśmy drzewa od dołu, od korzeni.

Na koniec zjedliśmy wspaniały deser lodowy, a w pięknej kawiarnianej scenerii odpoczywały nam nogi i ręce (według naszych wychowawczyń – także języki…).

Podróż powrotna minęła szybko i bardzo wesoło. O 20:30 zajechaliśmy pod naszą szkołę. Zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do naszych domów.

Było super! Czekamy na jeszcze!

img_1238 img_1239 img_1242 img_1250 img_1272 img_1295

W kategorii: ,